Historyczny mecz w Niecieczy

W pierwszym historycznym meczu na własnym stadionie Termalica Bruk-Bet Nieciecza uległa Piastowi Gliwice 3:5.

W 6 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na prowadzenie gości wyprowadził Kornel Osyra. W 25 min w zamieszaniu podbramkowym wyrównał Dawid Sołdecki. Dwie minuty później strzałem z 18 metrów drugiego gola dla "Słoni" strzelił Tomasz Foszmańczyk. Gospodarze nie cieszyli się długo prowadzeniem. W 29 min wyrównał Kamil Vacek. W 30 min wynik dla gości podwyższył Josip Barisic. W 48 min kolejną bramkę dla Piasta strzelił Martin Nespor. W 57 min rzutu karnego nie wykorzystał Wojciech Kędziora. W 61 min mocnym strzałem trzeciego gola dla Termaliki Bruk-Betu zdobył Foszmańczyk. W 80 min Tomasz Mokwa ustalił wynik meczu.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Piast Gliwice 3:5 (2:3) 0:1 Osyra 6, 1:1 Sołdecki 25, 2:1 Foszmańczyk 27, 2:2 Vacek 29, 2:3 Barisic 30, 2:4 Nespor 48, 3:4 Foszmańczyk 61, 3:5 Mokwa 80. Sędziował: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Zółte kartki: Sołdecki (22), Pleva (37) - Hebet (54). Widzów: 2613.

Piotr Mandrysz, Termalica Bruk-Bet: Przebieg spotkania był bardzo dziwny. W piątej minucie straciliśmy gola. Szybko potrafiliśmy się z tego otrząsnąć i wyszliśmy na prowadzenie. Bardzo się tym podekscytowaliśmy i po pięciu minutach przegrywaliśmy już 2:3. Na drugą połowę wyszliśmy z dużą wiarą. W trzeciej minucie po przerwie znowu musieliśmy gonić wynik. Nie wiem czy kluczowym momentem spotkania był rzut karny. Gdybyśmy go wykorzystali złapalibyśmy kontakt z przeciwnikiem. Mamy kilku piłkarzy, wyznaczonych do strzelania jedenastek. W momencie jej odgwizdania, chciałem żeby wykonywał ją Dawid Sołdecki. Później Tomasz Foszmańczyk, który rozgrywał bardzo dobry mecz, ponownie strzelił bramkę jednak nie odmieniło to losów spotkania. Stało się tak mimo dużego naszego naporu i świetnych sytuacji.  Chłopcy zagrali dobry mecz, może to głupio zabrzmi, gdy traci się pięć bramek, ale z drugiej strony trzy strzeliliśmy liderowi. Poziom naszej gry był dobry, gdybyśmy mieli więcej jakości w wykończeniu to może wynik byłby inny. Nie pomylę się, jeśli powiem że Piast stworzył sześć akcji, z których zdobył pięć bramek. Mieliśmy ich multum, ale nie wygraliśmy. Teraz przed nami mecz z Jagiellonią, która też przegrała z Piastem dwoma bramkami. Zobaczymy, która z drużyny okaże się lepsza. Dziś bardzo się cieszymy, że zagraliśmy na nowym stadionie. On dla nas jest absolutnie nowy. Pierwszy rozruch przeprowadziliśmy tutaj wczoraj. Prace trwały na nim jeszcze przed spotkaniem. My jeszcze nie przeniesiemy się na ten obiekt na stałe. Będziemy wciaż korzystać z gościny Polanu Żabno, do momentu, aż kierownictwo klubu wypieści ten obiekt. Cieszymy się jednak, że możemy już w Niecieczy podejmować kolejnych rywali. 

Strona wykorzystuje pliki cookies.

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.